RSS
 

Dog Orient 2013 Tomaszów Maz.

24 lis

Po mistrzostwach psiaki zregenerowały już siły i nabrały nowej ochoty do pracy. Już za parę dni wracamy do biegania jednak zanim to nastąpi wczoraj spakowałam psy i zarazem ze znajomymi pojechaliśmy na dogtrekking u nas w mieście organizowany przez klub Alaskę z Łodzi.

Tym razem Killerek TEAM reprezentowało parę osób, które wspierają mnie w regularnych treningach. Organizator pozwolił każdemu zawodnikowi zadecydować samemu na jaki dystans pójdzie i ile zaliczy punktów. My zaplanowaliśmy sobie krótszą wersję, z której zrobiło nam się coś koło 20km. Wystartowałam z Rokim i Mają, moja siostra Marta z Fado, brat Piotrek z Luną, Olga z Sally, Piotrek pożyczoną suczką od Magdy, Łukasz z Milką, Patryk z Elvisem i Filip ze swoim psiakiem jednak już na trzecim punkcie podzieliliśmy się na kilka grupek.


Na miejsce startu dotarliśmy chwile po 8, dłużej zeszło nam na zbieraniu psów i ludzi z okolicy niż na samym dojeździe. Odebraliśmy numerki, mapki i mimo że nie byliśmy zachwyceni pogodą to od samego początku dobrze się bawiliśmy. Naszym głównym nawigatorem był Piotrek, która już całkiem nieźle wprawił się w temat, mimo że było to jego pierwsze wyjście na orientacje Na trasie spędziliśmy ponad 3 godziny po czym zadowoleni dotarliśmy na metę nadrabiając spory kawałek drogi. Podziękowaliśmy psom za współpracę, napoiliśmy je i z zadowoleniem patrzyliśmy jak grzecznie poukładały się do odpoczynku.

Na miejscu posiedzieliśmy jeszcze chwile po czym zapakowaliśmy psiaki, pożegnaliśmy się ze znajomymi i wróciliśmy do domu, jednak jak się okazało długo w nim nie posiedzieliśmy bo pół godziny później wróciliśmy na dekorację. Piotrek K. z pożyczonym psem był drugi w klasyfikacji tomaszowian, mój brat stanął na jednym stopniu niżej, ja byłam czwarta co uważam za świetny wynik.

Całą ekipą byśmy chcieli bardzo podziękować Mariuszowi, który podjął się organizacji kolejnej w tym roku świetnej imprezy oraz bezpośrednio za to, że odbyło się to w naszych regionach. Mamy nadzieję, że wszystkim okolica się spodobała, mimo że w wielu zakamarkach, w którym znajdowały się punkty nawet my nigdy nie byliśmy. Nam jednogłośnie impreza bardzo się spodobała i wszyscy wróciliśmy zadowoleni i nieco zmęczeni do domów. Po ilości osób, które wzięły udział w dogtrekkingu można wywnioskować, że po imprezie w Inowłodzu coraz więcej osób z naszej okolicy chętnie bierze udział w sportach z psami, co nas niezmiernie cieszy. Dziś jeszcze pozbieraliśmy lampiony z paru punktów i zawody możemy uznać za zakończone.

 
Komentarze (3)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Tags: , , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~verqa

    24 listopada 2013 o 19:36

    Oby więcej takich imprez!:)

     
  2. ~anna

    13 stycznia 2014 o 16:29

    Olu, tak przy okazji, dzęki, że mogłam się pod Was trochę podczepić, bo pewnie noc by mnie zastała w tym bunkrze. Anna P.

     
    • ~Ola

      1 lutego 2014 o 14:28

      Cała przyjemność po naszej stronie :) Zapraszamy na następne dogtrekkingi :)

       
 

  • RSS